czwartek, 21 maja 2015

Od Midnight C.D. Kazan

-Widzę, że ty też nie miałeś szczęścia w miłości-zaśmiałam się z lekka, ale za chwilę z poważniałam.
-Ty też kogoś miałaś?-zapytał z zaciekawieniem.
-Ta... Był taki jeden.
-To czemu z nim nie jesteś?
-Ta moja historia, którą ci opowiedziałam wspomniałam o dwóch bardzo dla mnie ważnych osobach Kay'u i Mirze prawda?
-Tak.
-Więc Kay był moim chłopakiem, a Mira najlepszą przyjaciółką. Co dziennie wspólnie spędzaliśmy czas i byliśmy najbardziej zgraną ekipą. Jednak zginęli w wojnie jak już wcześniej wspomniałam i musiałam odejść.
-A dlaczego koniecznie musiałaś?
-Nie chciałam swoją mocą nikogo skrzywdzić, a wataha w której poprzednio byłam w większości prowadziła nocny tryb życia, a to nie było mi na rękę. A już raz się zdarzyła taka akcja.
-Jaka?
-Jak odkrywałam moce mając pół roku prawie...-zatkało mnie to wspomnienie-... prawie zabiłam brata...
Kazan spojrzał na mnie jakby rozumiał mnie całkowicie.
-Wiesz fajnie się z tobą rozmawia-przerwałam poprzedni temat.

Kazan?
<Sorki, że krótkie musze się rozkręcić ;)>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz