czwartek, 21 maja 2015

Od Kazana Cd Midnight

- Serio?- Zdziwiłem się.
- Tak a co? Ktoś twierdzi inaczej?
- Właściwie każdy wilk  poza moją rodziną.  Podobno nie umiem słuchać.  Podobno umiem tylko wydawać rozkazy ale nie umiem dostrzegać potrzeb jednostek. Zawsze działam dla dobra ogółu. Jednak co dziwne moja rodzina uważa zupełnie co innego.- Powiedziałem. Wadera uśmiechnęła się.
- Midnight z twojej opowieści wywnioskowałem że nie panujesz nad tą mocą. Mam rację?- Zapytałem.
- Tak owszem. A czy ja dobrze wywnioskowałam: Posiadasz taka samą moc  jak ja?
- Tak.
- Jak nad nią panujesz?
- Nie wiem. Samo wychodzi. Chociaż mam teorię. Kiedyś nad nią nie panowałem i ojciec ze mną ćwiczył. Teraz zawsze kiedy moc się zbyt bardzo uaktywnia słyszę  głos: Jesteś silny i panujesz nad swoją mocą. Nie chcesz nic zabić. I wtedy moc ustępuje.
- Masz fajnie.
- Chodź popróbujemy  może ty też zaczniesz nad nią panować.
- Wątpię.
- Mid... Ja zniknę. Wyczaruję dla ciebie niby wilka i będę głosem w twojej głowie. nikogo nie zabijesz i mam nadzieję że nikogo już nie zabijesz no chyba że będziesz chciała.- Powiedziałem i zniknąłem. Po chwili zrobiłem to o czym mówiłem.
- Spokojnie Mid dasz radę. jesteś silniejsza od swojej mocy.- Mój głos rozbrzmiewał w jej głos. Po około 10 minutach Midnight leżała znudzona a niby wilk kręcił się dookoła. Wyczułem że zaczął ją już irytować. Postanowiłem dać już spokój treningowi i pojawiłem się przed nią.
- I co? Jak na razie nad tym panujesz.
<Mid?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz