-Jasne-potwierdziłam.
Jeszcze spędziłam z nim kilka godzin i wróciłam do swojej jaskini. Leżąc myślałam co to za moc chce mi pokazać Kazan. Tak się zastanawiając usnęłam. Śniło mi się coś nietypowego wymawiałam dziwne słowa i otwarłam jakiś portal. Nagle coś mnie wybudziło był to nietoperz. Wyszłam na zewnątrz była północ i postanowiłam coś wypróbować wypoweidziałam te słowa z mojego snu.
-Aperite portas terram tenebrosam-powiedziałam z trudnością po czym moje oczy i znaczenia na sierści rozbłysły i przede mną otworzył się portal do Krainy Morku.
-Woo...-weszłam do środka. Portal się za mną zamknął, a ja poszłam 'zwiedzać'.
Chodziłam po całej krainie aż spotkałam jakieś wilki.
-Cześć, wiecie jak otworzyć portal?
-Zależy gdzie chcesz iść-powiedziała jedna wadera.
-Do... no do świata zewnętrznego?-powiedziałam niepewnie.
-Powiedz to po prostu w myślach i otwórz portal-powiedziała i tak też zrobiłam.
Wilki zaczęły się śmiać-haha on w to uwierzyła...-przerwali śmiech jak zobaczyli portal.
-Hah to narazie.-zaśmiałam się i wyszłam.
-Woo czy to nie córka...
-Czekajcie!-chciałam zawrócić jednak portal się zamknął.
Był dzień i nie mogłam otworzyć portalu.
-Hmm... dobra zajmę się tym kiedy indziej pójdę na spotkanie z Kazanem.
Kazan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz