Uśmiechnąłem się a zarazem zamyśliłem się. Rozważyłem wszystkie za i przeciw. W końcu wyszło na to że tych za było więcej.
-Chętnie dołączę do twojej watahy.-Powiedziałem. Wadera uśmiechnęła się.
-Oprowadzić Cię?-Zapytała.
-Jeśli masz ochotę i czas to chętnie.
Ameno?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz