poniedziałek, 15 czerwca 2015

Od Midnight C.D. Kazan

No...opadła mi szczęka.
-Kazan no nie wiem co powiedzieć-zatkało mnie.
-Może...tak?-zaśmialiśmy się.
-Więc tak hehe-uścisnęłam go.
Oboje byliśmy szczęśliwi i postanowiliśmy to uczcić poszliśmy na spacer. Spacerowaliśmy przez dłuższy czas i zauważyłam, że Kazan gdzieś mnie prowadzi.
-To może pójdziemy tędy?-zaproponował.
-Tak, jasne.
Po jakiejś chwili zobaczyłam plażę. Na niej była przygotowana kolacja.
-Wow, wiedziałam, że mnie gdzieś prowadzisz-uśmiechnęłam się.
-Tak, przygotowywałem ją z rana.
-Hmm a co jakbym się nie zgodziła?
-To strasznie bym się napchał-roześmialiśmy się.
-Hehe i tak nie byłoby takiej opcji szczerze to od początku mi się podobałeś-uśmiechnęłam się.
-I z wzajemnością-pocałowaliśmy  się.
-To chodź zjedzmy-uśmiechnął się.
Po kolacji siedzieliśmy na plaży i rozmawialiśmy.
-Może popływamy?-zaproponował.
-Ehh, no... bo wiesz-zacinałam się.
-Nie umiesz pływać?
-Nie jakoś nigdy się nie zdarzyło przez wodę zwykle przechodziłam po lodzie.
-To czas się nauczyć, chodź!-pociągnął mnie za łapę.
-Eeee czy to dobry pomysł?
-Tak nie bój się podtrzymam cię.
Odważyłam się i weszłam, a po chwili już mnie puścił i się nauczyłam.
Zaczęliśmy się chlapać i śmiać. Aż usłyszał nas pewien wilk i stanął w cieniu drzewa.
-A kto to?-zapytałam.
-Nowy wilk w watasze Steel.
-A cześć-podeszłam się przywitać.
-Czcz... Midnight to ty?-wyszedł z cienia.
-Kaiko?
-Eee jaki Kaiko?-wtrącił się Kaz.
-Tak, to znaczy teraz Steel-przytuliłam go.
-Czy ktoś mi powie o co chodzi?-zdziwił
-A no tak Steel dawnie Kaiko to mój brat.
-Tak, Mid to moja siostra.
-Hej, a nie wiesz co z Kate?
-Tak ma się dobrze została w poprzednie watasze i ma nawet już partnera i 2 szczeniąt Lunę i Mack'a.
-To super musimy ich kiedyś odwiedzić co?-spojżałam na Kazana.
-Tak jasne-uśmiechną się do mnie.
-Hej takie pytanie jesteście razem?-zapytał Steel.
-Tak.
-Siostry wysfatane, a ja samotny wilk-zaśmiał się. Jeszcze chwilę rozmawialiśmy po czym Steel się pożegnał.
-To do zobaczenia później.
-Narazie-zawołałam do odbiegającego Steel'a.
-Nie zanudziłeś się?-spojżałam na Kaza.
-Przy tobie nie mogę-uśmiechnął się.
-Heh-zaśmiałam się.
Kazan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz