wtorek, 16 czerwca 2015

Od Kazana Cd Mid

- Może już dziś?- zapytałem i pocałowałem ją. Mid uśmiechnęła się.
<Mid?>

Od Midnight C.D. Kaz

-Yyy nie wiem-zdziwiło mnie z lekka to pytanie.
-Sorki za szybko pewnie.
-Nie, ale dziwnie to zabrzmiało-uśmiechnęłam się.
-A, więc czy chciałabyś mieć szczeniaki?-zapytał z uśmiechem.
-Tak-uśmiechnęłam się.
Kazan?

Od Kazana C.d. Mid

Uśmiechnąłem się do Mid.
- Midnight kiedy chcesz starać się o szczeniaki?- Zapytałem sam nie wiem dlaczego. 
<Mid?>

Od Ameno Cd Rydian

Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć.
- Rydian ja... nie wiem co powiedzieć... Rydian... kocham Cię.- Powiedziałam. Deszcz zaczął lać jak z cebra.
- Chyba spędzimy tutaj noc.- Powiedziałam.
<Rydi?>

Od Steel'a C.D. Saphira

-To świetnie!-ucieszyłem się i jeszcze przez długi czas siedzieliśmy rozmawiając o naszej przyszłości.

Od Rydiana Cd Ameno

Uśmiechnąłem się do wilczycy.
- Ameno...
- Tak?
- Myślę że się w tobie zakochałem.- Powiedziałem.
- Zostaniesz moją partnerką?- Zapytałem.
<Ameno?>

Od Saphiry Cd Steel

Uśmiechałam się do basiora.
- Mój drogi... wiesz co o tym myślę?
- Że nie mam u ciebie szans?
- Nie że powiem TAK!- Krzyknęłam mu do ucha.
<Steel?>

Od Steel'a C.D. Saphira

-Tak jasne-i wyruszyliśmy.
Przeszliśmy chyba całe terytorium, aż nadeszła noc i musieliśmy się rozdzielić. Parę dni później po wspólnie spędzonych dniach czułem coś do Saphi i postanowiłem się jej o coś zapytać. Pobiegłem do niej z samego rana i zapytałem:
-Saphi wiem, że znamy się kilka dni, ale... wiesz... chyba się w tobie zakochałem.
-Naprawde?
-Tak i chciałem zapytać czy zostaniesz moją partnerką?
Saphira?

Od Saphiry Cd Steel

Steel zaprowadził mnie do rodzeństwa. Po kilku minutach rozmowy postanowiłam przejść się z Steelem.
- Steel słuchaj chciałbyś się ze mną przejść?-Zapytałam.
<Steel?>

Od Steel'a C.D. Saphira

-Jasne, ale ty trochę zjedz jesteś trochę słaba, pewnie długa droga co?-zapytałem i przyniosłem jej dużą część jelenia.
-Nawet nie wiesz jak długa-powiedziała i zaczęła jeść.
Chwilę później już pobiegliśmy do alf.

Saphira?

Od Saphiry Cd Steel

- Saphira.- Powiedziałam i spróbowałam wstać. Upadłam jednak wilk podtrzymał mnie.
- Właśnie zmierzałam do alph. Jestem ich siostrą. Miałam dołączyć do nich jako nowa alpha.- Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- Mógłbyś mi pomóc dojść do nich? Oczywiście kiedy zjesz śniadanie.
<Steel?>

Od Steel'a

Wstałem wcześnie rano i postanowiłem zapolować. Pobiegłem na łąkę i zobaczyłem dużego jelenia. Skradałem się po czym skoczyłem na niego, jednak to twarda sztuka zrzucił mnie na ziemię. No jednak ja nie jestem z tych co się poddawają przy takiej małej trudności złapałem go za jednego roga i złamałem. Jeleń zaczął uciekać jednak pobiegłem za nim i uderzyłem mocno łapą w ziemię dzięki czemu nastąpiło trzęsienie ziemi,które przewróciło ofiarę. Podbiegłem i ugryzłem go w kark.
-No w końcu śniadanie-pomyślałem trochę mnie zmęczył.
Zacząłem jeść, kiedy nagle podbiegł do mnie niedźwiedź i mnie przewrócił.
-Koleś co ty odwalasz?-krzyknąłem.
-Teraz to moje jedzenie!-ryknął.
-Niedoczekanie-szepnąłem i rzuciłem się na niego.
Gryzłem go w kark jednak on przygniutł mnie plecami o drzewo.
Po chwili stało się coś dziwnego moje pazury oraz zęby stały się metalowe i w końcu zrozumiałem coś co miało wpływ na zmianę imienia. Nagle poczułem ogromną siłę i odepchnąłem go po czym rzuciłem i ugryzłem w szyję. Po chwili znowu wziąłem się za śniadanie. Jednak w krótce zobaczyłem pewną wiczycę, która zasłabła wychodząc z krzaków Podbiegłem do niej.
-Hej?-dotknąłem ją nosem.
-Eeee...gdzie ja jestem?-ocknęła się po chwili.
-W watasze ameno. Cześć jestem Steel, a ty?-spojżałem na waderę była bardzo ładna.

Saphira?

Powitajmy Saphirę!

 
IMIĘ: Saphira
PSEUDONIM:Saphi
DATA URODZENIA: 13 luty
WIEK:  4 lata( nieśmiertelna)
PŁEĆ: Wadera
STANOWISKO: Samica Alpha, Arcykapłanka
 CHARAKTER: Uzupełni
ŻYWIOŁ: każdy możliwy
ZDOLNOŚCI: wszystkie
UMIEJĘTNOŚCI:wszystkie
ZAUROCZENIE: szuka
EX: było kilku
SZCZENIĘTA:brak
RODZINA:Ta co reszta Alph
HISTORIA: Nie chcesz znać
 Szczegółowe informacje:
KOLOR OCZU: Niebieskie
BUDOWA CIAŁA: Wysoka i szczupła.
KOLOR FUTRA: Niebieskobiałe
 GŁOS: 
 INNE ZDJĘCIA: sporo
 UPOMNIENIA/POCHWAŁY: 0/0 
 AUTOR: paulinagrzelak01

Zapraszamy, zapraszamy!

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEho2hUcuv01584Zn87iOhgzNouh9Ie94EtRhvfsvFrAiPVvWCRZclKLLoCtfhVWq-e5UY69q9pHTWnqmuvuFLSNFEXW-dYifC9YD-yfh5AmVGBIUCzNdSy5uWNSUq3YKX_x5qx0aWo6sUEy/s1600/Zaproszenie.jpg 
Zbliża się ślub Kazana i Midnight więc zapraszają oni na swoje wieczorki...

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Od Mid D.C. Kazan

-Tak, a kto jeszcze?
-Mój brat ma się oświadczyć Paradise.
-Wow to nieźle-uśmiechnęłam się.
-A 3 para?
-Prawdopodobnie Ameno i Rhydian.
-Aha to miłość wisi w powietrzu heh.
-Wiesz ja to mam już dosyć idę spać-stwierdziłam ziewając.
-To chodź do mnie do jaskini jest tu blisko.
-Jasne chodźmy-powiedziałam po czym poszliśmy do jaskini Kazana.

Kaz?

Od Vlada

Postanowiłem oświadczyć się Paradise. Przygotowałem potrzebne rzeczy i o północy zaprowadziłem ją na plaże. Zjedliśmy kolację, trochę popływaliśmy. w końcu nadszedł ten czas.
- Paradise czy zostaniesz moją partnerką?- Zapytałem.
<Paradise?>

Od Kazana Cd Mid

Uśmiechnąłem się do wadery.
- Mid nie sądzisz że powinniśmy pomyśleć nad datą ślubu? - Zapytałem i zaraz dodałem:
- Prawdopodobnie będą 3 śluby.- Powiedziałem.
<Mid?>

Od Midnight C.D. Kazan

No...opadła mi szczęka.
-Kazan no nie wiem co powiedzieć-zatkało mnie.
-Może...tak?-zaśmialiśmy się.
-Więc tak hehe-uścisnęłam go.
Oboje byliśmy szczęśliwi i postanowiliśmy to uczcić poszliśmy na spacer. Spacerowaliśmy przez dłuższy czas i zauważyłam, że Kazan gdzieś mnie prowadzi.
-To może pójdziemy tędy?-zaproponował.
-Tak, jasne.
Po jakiejś chwili zobaczyłam plażę. Na niej była przygotowana kolacja.
-Wow, wiedziałam, że mnie gdzieś prowadzisz-uśmiechnęłam się.
-Tak, przygotowywałem ją z rana.
-Hmm a co jakbym się nie zgodziła?
-To strasznie bym się napchał-roześmialiśmy się.
-Hehe i tak nie byłoby takiej opcji szczerze to od początku mi się podobałeś-uśmiechnęłam się.
-I z wzajemnością-pocałowaliśmy  się.
-To chodź zjedzmy-uśmiechnął się.
Po kolacji siedzieliśmy na plaży i rozmawialiśmy.
-Może popływamy?-zaproponował.
-Ehh, no... bo wiesz-zacinałam się.
-Nie umiesz pływać?
-Nie jakoś nigdy się nie zdarzyło przez wodę zwykle przechodziłam po lodzie.
-To czas się nauczyć, chodź!-pociągnął mnie za łapę.
-Eeee czy to dobry pomysł?
-Tak nie bój się podtrzymam cię.
Odważyłam się i weszłam, a po chwili już mnie puścił i się nauczyłam.
Zaczęliśmy się chlapać i śmiać. Aż usłyszał nas pewien wilk i stanął w cieniu drzewa.
-A kto to?-zapytałam.
-Nowy wilk w watasze Steel.
-A cześć-podeszłam się przywitać.
-Czcz... Midnight to ty?-wyszedł z cienia.
-Kaiko?
-Eee jaki Kaiko?-wtrącił się Kaz.
-Tak, to znaczy teraz Steel-przytuliłam go.
-Czy ktoś mi powie o co chodzi?-zdziwił
-A no tak Steel dawnie Kaiko to mój brat.
-Tak, Mid to moja siostra.
-Hej, a nie wiesz co z Kate?
-Tak ma się dobrze została w poprzednie watasze i ma nawet już partnera i 2 szczeniąt Lunę i Mack'a.
-To super musimy ich kiedyś odwiedzić co?-spojżałam na Kazana.
-Tak jasne-uśmiechną się do mnie.
-Hej takie pytanie jesteście razem?-zapytał Steel.
-Tak.
-Siostry wysfatane, a ja samotny wilk-zaśmiał się. Jeszcze chwilę rozmawialiśmy po czym Steel się pożegnał.
-To do zobaczenia później.
-Narazie-zawołałam do odbiegającego Steel'a.
-Nie zanudziłeś się?-spojżałam na Kaza.
-Przy tobie nie mogę-uśmiechnął się.
-Heh-zaśmiałam się.
Kazan?

Od Kazana CD Midnight

Siedzieliśmy tak na łące i rozmyślaliśmy.  W końcu postanowiłem wyznać jej co czuję. Uśmiechnąłem się  i wyczarowałem pierścionek.
- Midnight zakochałem się w tobie i chciałbym abyś została  moją partnerką.- Powiedziałem.
<Midnight?>

Od Ameno CD Rydian

Uśmiechnęłam się do basiora.
- Jasne.- Odparłam. Zaczęłam pokazywać mu tereny. Kiedy byliśmy w górach rozpętała się nawałnica i nie mogliśmy wrócić. Ukryliśmy się w jaskini i przeczekaliśmy ją.
- Pokazałam Ci już wszystkie tereny.- Powiedziałam do wilka.
<Rydian?>

niedziela, 14 czerwca 2015

Od Rydiana cd Ameno

Uśmiechnąłem się a zarazem zamyśliłem się. Rozważyłem wszystkie za i przeciw. W końcu wyszło na to że tych za było więcej.
-Chętnie dołączę do twojej watahy.-Powiedziałem. Wadera uśmiechnęła się.
-Oprowadzić Cię?-Zapytała.
-Jeśli masz ochotę i czas to chętnie.
Ameno?

Od Ameno cd Rydian

Spojrzałam na basiora. Był przystojny i wydawał się miły.
-Jestem Ameno. Razem z braćmi prowadzę watahę. Chciałabyś dołączyć? -Zapytałam basiora.
Rydi?

Od Rydiana

Biegłem przez nieznane mi tereny.  Wyczuwałem woń wilków. Przystawiłem swój nos do ziemi i zacząłem węszyć. Nagle coś zaszeleściło w krzakach. Odwróciłem się i ujrzałem piękną wilczycę. Wyszczerzyła kły i zawarczała.
-Kim jesteś?-Zapytała patrząc na mnie z nieufnością.
-Mam na imię Rydian. Szukam miejsca do zamieszkania.
Ameno?

Powitajmy Rydiana!

 
IMIĘ: Rydian
PSEUDONIM: Przezywają go Rydi czasem Rudi często ożywają zwrotu Bestai 
DATA URODZENIA: 1 styczeń
WIEK: 4 lata( nieśmiertelny)
PŁEĆ: Basior
STANOWISKO: Obrońca
CHARAKTER: Rydian jest z reguły miły i towarzyski. Bywa romantyczny ale musi znaleźć tą jedyną. Nigdy nie jest chamski. Bywa wredny i nietowarzyski lecz sporadycznie. Coś jeszcze? Jest niezwykle wierny. 
ŻYWIOŁ: Ogień, słońce i dzień 
ZDOLNOŚCI: Związane z żywiołem
UMIEJĘTNOŚCI: Umie latać jest niezwykle szybki i silny,  świetnie pływa. 
ZAUROCZENIE: Ameno i tylko ona
EX: Chyba jakieś były albo i nie. Nie wie o żadnych. 
SZCZENIĘTA: brak
RODZINA: nie zna
HISTORIA:  Obudził się pewnego razu, błądził przez wiele dni i trafił do watahy.
Szczegółowe informacje:
KOLOR OCZU: Złote
BUDOWA CIAŁA:  Rydian jest wysoki i umięśniony. Ma długie futro i mocne skrzydła. 
KOLOR FUTRA: Czerwono złote 
GŁOS:Bracia
INNE ZDJĘCIA: 
Wcielenie bez skrzydeł( nie ma być jako link)
http://th08.deviantart.net/fs71/PRE/f/2013/353/e/b/s_y_n_a_p_s_e_by_grypwolf-d6yk1ld.png
UPOMNIENIA/POCHWAŁY0/0
AUTOR: SZAMAN

środa, 3 czerwca 2015

Od Vlada Cd Paradise

Uśmiechnąłem się do wadery. Wydała mi się taka piękna.
- Chciałabyś dołączyć do mojej watahy?- Zapytałem. wadera skinęła głową.
- Chodź oprowadzę Cię.- Powiedziałem i zacząłem oprowadzać waderę. W końcu jednak rozpętała się burza. Zaprowadziłem Paradise do jaskini w górach gdzie było bardzo sucho i przytulnie.
< Daisy?>

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Od Paradise C.D. Vlad

Spojrzałam na wilka. Był dumny, umięśniony... Taki przystojny, ahh... Yyy, znaczy co? Co ja gadam... Jezu Chryste...
-Am... Tak... Jest chyba.. Dobrze...-jąkałam się. Basior stanął nade mną. Ciekawa byłam jakie miał zamiary. Był taki dostojny... A co najważniejsze, pomógł mi. Uratował mi życie.
-Ja... Dziękuję Ci...-powiedziałam cicho.
-Jestem Vladymir.-przedstawił się. -Ale możesz mówić mi po prostu Vlad.-mrugnął okiem.
-Miło mi Cię poznać. Ja jestem Paradise, ale mówią mi Tsunade.-uśmiechnęłam się.
-Tsunade?-przekręcił głową.
-Taak, to wymyślił mój dawny przyjaciel. Możesz mówić mi w zdrobnieniu od Paradise, czyli Paradi, Dise, Daisy. Dużo tego.-zachichotałam. -Ale prawnie nazywają mnie Tsunade...
-Aaa, no to dobrze.-odwzajemnił uśmiech.

<Vladymir?>

Od Vlada

Leżałem na łące pod dębem. Kazan cały czas był rozproszony czym rozpraszał mnie. Miałem tego dość jednak nie mam o co go winić. Odpowiedź jest prosta: miłość. Ja po prostu czuję takie rzeczy.  Nagle zobaczyłem jakąś waderę uciekającą przed.... nie wiem czym. Był to jakiś stwór którego prawdopodobnie ktoś wyczarował.  Skoczyłem waderze na ratunek. Po chwili wadera stała już nad strumykiem chłepcząc wodę.
- Jesteś cała?- Zapytałem.
<Paradise?>